Często pod wpływem emocji krytykujemy współpracowników lub podwładnych. Krytyka, mimo iż czasami potrzebna powinna być konstruktywna. Tylko konstruktywna krytyka ma szanse przynieść w przyszłości owoce w postaci lepszej współpracy w zespole. Błędne stosowanie krytyki lub jej nadużywanie może bowiem spowodować narastanie napięcia i doprowadzić do ślepego wzajemnego wytykania sobie błędów.
Jak więc krytykować aby nieść korzyści dla siebie i innych? Myślę, że dobrze będzie to opisać w oparciu o przykład z życia wzięty:
W pewnym przedsiębiorstwie informatycznym programista dostaje premię pomniejszaną o pewna wartość zależną od ilości popełnionych błędów w danym miesiącu. Im wyższej kategorii błąd, tym większe potrącenie z premii. Taki sposób premiowania programisty ma na celu doprowadzenie do sytuacji gdzie programista dokładnie się zastanawia nad pisanym kodem i nad jego rzetelnym testowaniem. W ten sposób nie powinien dopuścić do pojawienia się problemów w systemie u klientów.
Pewnego razu w systemie pojawia się “błąd aplikacji uniemożliwia pracę”. Błąd taki jest w firmie błędem “newralgicznym”, za który jest potrącana spora część premii. Przełożony programisty dostaje sygnał od zdenerwowanego klienta. I sam pod wpływem emocji wpisuje programiście, do systemu kontrolującego pracę w firmie, błąd newralgiczny ze skąpym opisem: “Nie da się składać zamówień” . Programista widzi w systemie “sucho” opisany błąd. Analizuje sprawę i okazuje się, że błąd występuje w wyjątkowych, specyficznych okolicznościach, których nie dało się odtworzyć w warunkach testowych.
